Tytuł oryginalny: Grenadier - Hohoemi no senshi Reżyser: Hiroshi Kōjina Scenariusz: Akira Okeya Muzyka: Yasunori Iwasaki Character Design: Hideki Inōe Studio: Group TAC, Kadokawa Shoten, Toshiba Entertainment Gatunek anime: komedia, fantasy, przygoda, ecchi, shonen Liczba odcinków: 12, DVD: 2x6 Rok produkcji: 2004 Wydanie polskie Vision / Anime Gate, 2006
Złoczyńcy, miejcie się na baczności – nadchodzi wystrzałowa wojowniczka Rushuna!
Piękna wojowniczka. U jej boku dzielny samuraj. Do kompletu rezolutna mała dziewczynka i osobnik kochający kobiece wdzięki. – Nie, nie mam na myśli „Slayersów”. I chociaż Rushuna zamiast magii używa rewolweru, a biustu Lina Inverse może jej pozazdrościć, to anime przywołuje na myśl klasyczną już serię, którą mogliśmy oglądać w polskiej telewizji.
Rushuna wyruszyła w świat, aby wcielać w życie filozofię pokoju. Dla wszystkich ma uśmiech i miłe słowo, ale nie bez kozery jest wojowniczką. Doprowadzona do ostateczności potrafi zrobić świetny użytek z rewolweru, który nosi na krągłym biodrze. Zauważyć jednak trzeba, że strzela tak, aby nikogo nie zabić, bowiem wierzy w to, że na końcu dobroć i jej urok osobisty zwyciężą.
Takim zachowaniem przypomina nam Vasha the Stampede – pełnego optymizmu i humoru rewolwerowca z serii „Trigun”. Tych dwoje bohaterów łączy jeszcze jedna wspólna cecha. Za głowę Rushuny wyznaczono nagrodę. Dziewczyna rusza więc ze swoją wesołą kompanią do stolicy, aby wyjaśnić to nieporozumienie. Droga okaże się jednak bardzo niebezpieczna i nasza wojowniczka będzie musiała zmierzyć się z niebezpiecznymi Niebiańskimi Wojownikami oraz ukrywającym twarz pod maską arlekina Jesterem.
Doskonale wiemy, że bohaterki anime – a zwłaszcza tych z gatunku shonen - dorastają wcześniej. Rushuna nie jest wyjątkiem. Jak na swoje szesnaście lat, piersi ma aż nadto duże. Jednak biust ów ma do spełnienia superważną rolę. Po pierwsze: może zostać do niego przytulony każdy skruszony złoczyńca. Po drugie: jest świetnym schowkiem na zapasowe naboje. A żebyście widzieli z jakim kunsztem i gracją następuje ich wymiana w bębenku rewolweru…
Ta scena przywołuje na myśl transformację innej senshi z kultowego anime – „Czarodziejki z Księżyca”. I wydaje mi się, że to nie jedyne momenty, w których możemy zobaczyć hołd złożony Usagi Tsukino. W jednym z odcinków nasza niezłomna bohaterka walczy w kusym wdzianku łudząco podobnym do marynarskiego mundurka i uczesana w dwa kucyki, kiedy indziej znów zobaczymy ją w kostiumie różowego królika.
„Wystrzałowa wojowniczka” jest serią pełną humoru. Od początku do końca. Zwykle dostajemy komedie, które w okolicach finału stają się zbyt patetyczne i łzawe. Dziękuję twórcom, że nie musiałem kolejny raz przerabiać tego samego. Chociaż nie można odmówić anime przesłania – miłość jest najlepszym orężem – podane jest w lekkostrawnej formie. Fabuła nie jest skomplikowana w zamian dostajemy żywiołową akcję, podkreślaną muzyką z brzmieniem hiszpańskiej gitary.
Polskie wydanie przygotowane przez „Anime Gate” składa się z dwóch płyt DVD i jest na rynku od 2006 roku. Polska wersja językowa została przygotowana przez Pawła „Mr. Jedi” Musiałowskiego i Małgorzatę „Serikę” Gajderowicz. Do wyboru mamy napisy oraz lektora (Paweł Straszewski), do którego spokojnego i beznamiętnego głosu, nałożonego na podekscytowanych Japończyków, nadal nie mogę się przyzwyczaić. Dostajemy również garść dodatków: bonusowy opening i ending, humorystyczne sceny dodatkowe oraz informacje o serii. W pudełku czeka na nas wkładka ze słowami openingu (DVD1) i endingu (DVD2).
Tytuł z pewnością zadowoli wszystkich panów, a jeśli do tego są jeszcze fanami komedii i strzelanin - znajdą się w siódmym niebie. Wszystkim, którzy szukają czegoś głębokiego, wyciskającego łzy i zmuszającego do refleksji, proponuję sięgnąć po coś innego.
Dodane przez Slowik
dnia wrzesień 28 2007 00:26:46 ˇ
3 Komentarzy ˇ
2229 Czytań
Komentarze
kiperdnia wrzesień 28 2007 12:02:41
W mojej ocenie tytuł średni, strasznie rozbawiła mnie jedna z dodatkowych scen ;D
Slowikdnia wrzesień 29 2007 01:07:16
Mnie rozwalił tekst: "Gdyby było więcej takich zbolków, świat byłby lepszym miejcem" (coś w tym kształcie) oraz motyw z walką pod wodą. Ten gostek wyjmujący tabliczki w stylu pandy z Ranmy 1/2 lub kojota ze Strusia Pędziwiatra był żenujący.
trevordnia wrzesień 29 2007 15:12:33
Oglądałem, może nie powala, ale czas miło spędzony
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.
Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.